Kobiety w buddyzmie

W klasycznych tekstach buddyjskich znajdziemy nierzadko sprzeczne opinie na temat roli i pozycji kobiet. W bardzo wczesnych tekstach, kobiety przedstawiane by³y jako ¼ród³o wszelkich pokus, którym uleganie oznacza³o pozostanie w uwarunkowanej egzystencji. Taki wizerunek kobiety przedstawiany by³ przez mnichów dla mnichów. Poniewa¿ rozwój mnichów przebiega g³ównie poprzez wyrzeczenie, potrzebowali oni takiego wizerunku kobiety, by móc pod±¿aæ swoj± ¶cie¿k±. Jednak praktyka ludzi ¶wieckich i joginów przebiega w odmienny sposób i ludzie ci otrzymywali od Buddy zupe³nie inne wskazówki i nauki na temat kobiet.
Filozoficzne podstawy nauk Wielkiej Drogi zawarte s± w tekstach tzw. Prad¿niaparamity czyli „m±dro¶ci drugiego brzegu”. M±dro¶ci± drugiego brzegu nazywa siê poznanie, dziêki któremu przekracza siê ocean uwarunkowanej egzystencji i dociera do brzegu, którym jest o¶wiecenie. Ta metafora m±dro¶ci drugiego brzegu w ikonografii buddyjskiej przybra³a ¿eñsk± formê nazywan± Wielk± Matk± lub Matk± Wszystkich Buddów. A zatem buddyzm kojarzy m±dro¶æ z pierwiastkiem ¿eñskim (podobnie staro¿ytni Grecy inteligencjê uznawali za ¿eñsk± boginiê Metis), pierwiastek mêski za¶ zwi±zany jest z aktywno¶ci±, która dokonuje siê w oparciu o tê m±dro¶æ. Owa m±dro¶æ w buddyzmie oznacza przede wszystkim wgl±d w naturê zjawisk i rozpoznanie ich pusto¶ci, dostrze¿enie, ¿e wszystkie zjawiska s± ze sob± powi±zane i nie istniej± same w sobie. Dziêki takiemu zrozumieniu mo¿liwe jest w³a¶ciwe dzia³anie, bo tylko wtedy mo¿e ono byæ w³a¶ciwe, gdy wyp³ywa z wiedzy o tym, jakimi rzeczy s±.
Buddyzm Diamentowej Drogi chêtnie odwo³uje siê do ¿eñskich form buddów, które nazywane s± dakiniami lub po tybetañsku kandro. S³owo kandro oznacza dos³ownie „tê, która wêdruje w przestrzeni”. Swobodne poruszanie siê w przestrzeni symbolizuje najwy¿sz± m±dro¶æ, która przenika wszystko, tak jak przestrzeñ przenika wszystkie zjawiska. Dostêp do przestrzeni – jej zrozumienie uto¿samiane jest z absolutnym poznaniem, które wynika nie z intelektualnych operacji, lecz z bezpo¶redniego kontaktu (dlatego ¿eñska m±dro¶æ nie wymaga dowodów, lecz jest po prostu stwierdzeniem, jakimi rzeczy s±). Rozumiej±c przestrzeñ, rozumiemy wszystko, co ona przenika i wszystko, co siê w niej pojawia. Ten idea³ uciele¶nia³o wiele buddyjskich mistrzyñ w Tybecie, które by³y dzier¿ycielkami najwy¿szych nauk buddyjskich (np. Jeszie Tsogjal, Maczik Labdron).
W³a¶nie dlatego buddyzm Diamentowej Drogi uznaje, i¿ jedn± z najszybszych metod rozwoju jest postrzeganie kobiet jako dakiñ, którymi przecie¿ s± na najg³êbszym poziomie. Tego rodzaju nauki nie mog³y zdobyæ wielkiej popularno¶ci w systemach patriarchalnych Wschodu, dlatego z pocz±tku stanowi³y one ofertê dla w±skiej grupy uczniów. Niemniej jednak w otwartych zachodnich spo³eczeñstwach, kultywuj±cych równouprawnienie, jest to pogl±d zupe³nie naturalny, zw³aszcza je¶li mê¿czy¼ni chc± uchodziæ za gentelmanów. Europejscy arty¶ci ju¿ dawno odkryli, ¿e bez inspiracji kobiecej nie s± w stanie wiele zrobiæ. W³a¶nie tak± rolê przyznaj± kobiecie najwy¿sze nauki buddyjskie: inspiruj±ca m±dro¶æ, dziêki której mêskie dzia³anie mo¿e nabraæ g³êbokiego znaczenia. Nawet mnisi Diamentowej Drogi obiektem swych medytacji czyni± ¿eñskie formy buddów.
O¶wiecenie jest pe³ni±, po³±czeniem pierwiastka ¿eñskiego i mêskiego, i samo nie posiada p³ci – jest jedno¶ci± o¶wieconej m±dro¶ci i o¶wieconego dzia³ania. Ró¿nica p³ci istnieje tylko w uwarunkowanej egzystencji. Na tym poziomie z naturalnego bogactwa jednej z p³ci mo¿na by³o korzystaæ wtedy, gdy pozwala³y na to zewnêtrzne okoliczno¶ci. Na Wschodzie do¶æ rozpowszechniony by³ pogl±d o ni¿szo¶ci kobiety wobec mê¿czyzny, dlatego nie zawsze mia³y one szansê na ta taki rozwój, jaki móg³ byæ udzia³em mê¿czyzn. Mistrzowie buddyjscy starali siê zmieniaæ ten fa³szywy pogl±d, gdy tylko ludzie byli na to do¶æ otwarci. Dzisiaj na Zachodzie sytuacja uleg³a zmianie dziêki równouprawnieniu p³ci.

Tematy powi±zane:
Buddyzm w spo³eczeñstwie
Trzy drogi
Zarys historii buddyzmu
Karma - przyczyna i skutek