Jak rzeczywista jest rzeczywistość?

Mamy silny nawyk lgnięcia do uwarunkowanego świata. W związku z tym koniecznym jest uświadomienie sobie, jakie właściwości ma uwarunkowany świat a jakie umysł. Dopiero wtedy zrozumiemy, że umysł nie jest rzeczą i w jaki sposób materia i umysł są ze sobą powiązane. Najpierw przyglądamy się temu za pomocą logiki, by później poprzez medytacje przekształcić owe zrozumienie w doświadczenie.

Rzeczy, czy materia są nieożywione i złożone z pewnej substancji. Właściwościami umysłu natomiast są świadomość i przejrzystość. Umysł potrafi wiedzieć, przeżywać i rozpoznawać, nie mieszając poszczególnych momentów przeżywania. Nie ma on koloru, wagi, rozmiaru ani nie składa się z jakiejkolwiek substancji. Na ogólnym poziomie konwencji musimy dokonać wyraźnego rozróżnienia pomiędzy światem ożywionym i nieożywionym. Do świata ożywionego przynależą wszystkie żyjące istoty, takie jak ludzie czy zwierzęta, do nieożywionego zaś należą rośliny i kamienie, które nie posiadają samoświadomości, nie potrafią przeżywać. Wprawdzie rośliny reagują na bodźce fizyczne, chemiczne czy magnetyczne, jednak nie są tego świadome. W przeciwnym razie zrywanie kwiatów byłoby równoznaczne z zabijaniem wielu istot.

Według nauk Buddy o współzależnym powstawaniu, zawsze istnieją bezpośrednie przyczyny, które prowadzą do określonych skutków. Dodatkowo, w sposób pośredni działają okoliczności. W zewnętrznym świecie z nasiona powstaje roślina, a okoliczności w tym procesie, to pięć elementów, czyli ziemia, woda, ogień czy też ciepło, powietrze i przestrzeń. Tak się też dzieje z nami. Bezpośrednimi przyczynami są pojedyncze momenty świadomości w naszym umyśle. Tworzą one niekończący się łańcuch (strumień umysłu) w ciągu dzisiejszego dnia, całego życia, stanu pośredniego (pomiędzy śmiercią a odrodzeniem) i przez wszystkie następne życia. Okolicznościami są w tym przypadku elementy, z których składa się nasze ciało. Wszystko co stałe w ciele jest elementem ziemi, wszystko co płynne elementem wody, wszystko co ciepłe jest elementem ognia, oddech elementem powietrza, a umiejscowienie organów odpowiada elementowi przestrzeni.

Świadomość przenika ciało, przy czym nazwa i forma (patrz Pięć nagromadzeń), umysł i ciało się spotykają. Badając jakąkolwiek materialną część człowieka poruszamy się po obszarze warunków współdziałających. Niezależnie od tego, czy przy poczęciu umysł połączy się z materiałem genetycznym rodziców, czy mózg będzie narzędziem umysłu, zawsze chodzi tu o warunki naszego istnienia. Wprawdzie są one istotne, ale nie można ich mylić z właściwymi przyczynami, ze strumieniem świadomego i przejrzystego przeżywania, czyli naszym umysłem.

Podział na świat ożywiony i nieożywiony, ciało i umysł ma znaczenie na poziomie ogólnym dopóki nie rozpoznamy natury naszego umysłu, a przez to natury wszystkich rzeczy. Budda naucza, że nie ma obiektywnego świata, który istniałby w sposób niezależny, ponieważ nikt by o nim nie wiedział. O przedmiocie możemy jedynie mówić w stosunku do podmiotu. To, co przeżywamy jest zawsze zależne od przeżywającego, od postrzegającego umysłu.

Właściwości materii i umysłu są zupełnie różne, nie może więc między nimi zachodzić jakikolwiek związek przyczynowo - skutkowy. Przyczyna i skutek muszą zawsze być takiego samego rodzaju. Z nasionka ryżu powstanie ryż a nie zboże. Wynika z tego, że wszystko musi być albo materią albo umysłem, po to, aby mógł zaistnieć jakiś związek miedzy nimi. Gdyby wszystko było materią ( jak sądzą materialiści ), właściwości umysłu, zwłaszcza takie, jak przeżywanie i rozpoznanie, nie mogłyby istnieć. Ponieważ jednak przeżywamy rzeczy, możliwa jest jedynie ta druga opcja: umysł musi być podstawą wszystkiego.

Przez nasz nawyk materia wydaje się nam czymś innym niż umysł. W rzeczywistości materia jest jedynie projekcją naszego umysłu. Mamy wrażenie, ze istnieje coś w sposób niezależny a jest to jedynie wolna gra naszego umysłu. W obecnej chwili mamy wrażenie, że projekcja dnia jest rzeczywista, a w nocy nadajemy naszym snom taki sam rodzaj rzeczywistego istnienia. Wrażenia w zwierciadle umysłu zmieniają się nieustannie a ponieważ się zmieniają, nie posiadają niezależnej egzystencji. W przeciwieństwie do tego, nasz umysł jako podstawa naszego świata, nie jest przemijający. Przeżywający za obrazami nie jest rzeczą i w związku z tym nigdy nie może zniknąć lub zostać uszkodzony. Możemy być nieustraszeni, ponieważ jego natura jest jak przestrzeń.

Tematy powiązane:
Buddyjska nauka o poznaniu
Pięć nagromadzeń
Dwanaście ogniw współzależnego powstawania
Wielka Środkowa Droga