Dwanaście czynów Buddy

Życie każdego historycznego Buddy możemy opisać poprzez tak zwanych 12 czynów, o których sam Budda opowiada w sutrze Lalitavistara. Są one wynikiem decyzji oświeconego umysłu, by ponownie wstąpić w iluzoryczne ludzkie ciało (tzw. stan wypromieniowania zwany w sanskrycie nirmanakaja), czego celem jest najpierw kształcenie, a potem działanie dla dobra wszystkich istot. Postanowienie, by się odrodzić w określonym czasie w ludzkiej postaci, zależy od trzech warunków, jakimi są:
- życzenia, które sam Budda wyrażał na drodze do osiągnięcia oświecenia
- moc jego urzeczywistnienia
- brak dostępu do nauk buddyjskich w tym konkretnym czasie. Jednocześnie istoty żyjące w danej kulturze muszą osiągnąć pewną ogólną dojrzałość i otwartość, która decyduje o sensowności udzielania im nauk.
Gdy dodatkowo znajdą się odpowiedni rodzice i otoczenie jest sprzyjające, Budda pojawia się w ludzkim ciele jako stan wypromieniowania, aby inne istoty mogły dzięki temu spotkać się z oświeceniem, które on ucieleśnia i rozpocząć naukę prowadzącą je do tego stanu.
Na owych 12 czynów składają się następujące działania:

1) Opuszczenie obszaru egzystencji zwanego ‘radosnym’
2) Wejście do łona matki
3) Narodziny
4) Studiowanie nauk i sztuk
5) Radosne życie w pałacu
6) Rezygnacja z wszelkich dotychczasowych dóbr
7) Asceza
8) Udanie się do Bodhgaja
9) Pokonanie przeszkód
10) Oświecenie
11) Obrót Kołem Dharmy
12) Wejście w stan paranirwany

Według tradycyjnych wyjaśnień pierwszy czyn polega na tym, że oświecony umysł Buddy przybywa z nieba Tuszita (Radosnego), by połączyć się z nasieniem i komórką jajową swoich przyszłych rodziców. W okresie, w którym ma to nastąpić, matka ma bardzo intensywne, pełne symboli sny.
Po dziewięciu miesiącach chłopiec rodzi się w Lumbini, na granicy między dzisiejszym Nepalem a Indiami. Podczas porodu i tuż po nim mają miejsce niespotykane zjawiska, które wskazują, iż dziecko to jest szczególne.
Następnie przyszły Budda dorasta w cieplarnianych warunkach dostatniego życia. Otrzymuje wszechstronne wykształcenie oraz przechodzi bardzo dobry trening fizyczny, przy czym w każdej dziedzinie jest wybitny. Wspaniale rozwija się nie tylko intelektualnie i fizycznie, ale również emocjonalnie. Obdarowuje radością innych, cieszy się towarzystwem kobiet i staje się dojrzałym, w pełni ukształtowanym mężczyzną. Już na tym etapie jego przykład jest wielką inspiracją dla innych.
Po ukończeniu światowego kształcenia rozpoczyna swój rozwój duchowy, rezygnując ze zwyczajnego życia. Wynika to z jego głębokiego współczucia i pragnienia, by pokonać cierpienie wszystkich istot.
Rozpoczyna od praktykowania ascezy. Uczy się od nauczycieli, którzy w dobie duchowej otwartości i tolerancji również poszukują oświecenia, ale go jeszcze nie osiągnęli. Przyszły Budda w swym dynamicznym rozwoju bardzo szybko dochodzi do poziomu swoich kolejnych nauczycieli, w związku z tym ciągle poszukuje coraz to nowych mistrzów.
Wskutek zbyt radykalnej ascezy omal nie umiera. Dzięki temu przyszły Budda przekonuje się, że nie tylko całkowicie światowe życie, ale i jego zaprzeczenie – asceza, są skrajnościami, poza które trzeba wykroczyć, jeśli chce się osiagnąć trwałe szczęście. Z tym przekonaniem znajduje miejsce, w którym postanawia pozostać, dopóki w pełni tego doświadczy i osiągnie oświecenie. Tymi miejscem jest Bodhgaja w północnych Indiach. Tam siada pod drzewem figowym, nazwanym później drzewem Bodhi, i rozpoczyna długą medytację. Jego motywacją jest głębokie życzenie, by uwolnić się od cierpienia i przekazać swoje doświadczenie wszystkim istotom, które wyrażają takie życzenie. Aby mogło się to stać, musi zniszczyć iluzję ego. Tradycyjnie proces ten przedstawia się symbolicznie jako walkę z demonami (treściami nieoświeconego umysłu), które zostają pokonane w momencie, gdy rozpoznajemy, iż nie istnieją naprawdę. W ten sposób przyszły Budda usuwa ostatnie subtelne zasłony i w majowy dzień pełni księżyca o świcie manifestuje całkowite oświecenie, stan wszechwiedzy. Ma wtedy 35 lat.
Od tej pory nazywa siebie Buddą, co oznacza dosłownie „Przebudzony” i zaczyna „obracać kołem dharmy”, czyli uczy drogi do wyzwolenia i oświecenia; do wolności od cierpienia. Jego uczniowie pochodzą ze wszystkich grup ówczesnego społeczeństwa, ponieważ dla niego przynależność kastowa nie ma żadnego znaczenia (ten pogląd w tamtych czasach był wręcz rewolucyjny). Udzielając nauk zawsze bierze pod uwagę indywidualne predyspozycje i zdolności swoich uczniów i dlatego pozostawia po sobie aż 84 tysiące nauk. Po 45 latach nauczania Budda umiera w miejscowości Kuszinagar. Odchodzi w stan parinirwany, jeszcze raz uprzytamniając swoim uczniom przemijalność uwarunkowanej egzystencji.

Ta historia powtarzać się będzie – oczywiście w różnych okolicznościach zewnętrznych, takich jak miejsce urodzenia czy czas życia w ludzkim ciele - w przypadku wszystkich przyszłych buddów, którzy odradzać się będą tak długo, jak długo w uwarunkowanej egzystencji istnieć będą istoty potrzebujące ich pomocy.

Tematy powiązane:
Życie Buddy
Koło życia – samasara
Oświecenie
Odrodzenie