Pytanie 9: W Polsce pojawia się ostatnio dużo literatury na temat spraw duchowych. Czy szukanie jakiejś uniwersalnej prawdy poza religiami jest błędem? I jeszcze jedno krótkie pytanie: chodzi mi o zastosowanie seksualizmu w naszej praktyce?



To drugie jest w rzeczywistości najdłuższe. Mój tłumacz, Tomek zademonstruje teraz na czym to polega (śmiech). Ale może wróćmy na razie do pierwszego pytania. Jeśli będziesz szukał takiej uniwersalnej prawdy poza religiami, będziesz miał głowę wielką jak arbuz, a serce małe i twarde jak orzech laskowy. Zagubisz się w tysiącach poglądów. Nie otrzymasz niezbędnych przekazów ani odpowiedniego błogosławieństwa i będziesz całkowicie pomieszany. Lepiej być trochę pomieszanym na temat jednej rzeczy, niż zupełnie zagubić się w wielu. Możesz napotkać różne nauki, w których te same słowa będą miały inne znaczenie. Jeśli chcesz się przekonać czy to prawda odwiedź ośrodek teo- lub antropozofów. Możesz to zrobić. Nie chcę przez to powiedzieć, że Buddyzm to jedyna prawda. Prawda to coś osobistego. Jeden ożeni się z córką, inny wybierze matkę i miejmy nadzieję, że obaj będą szczęśliwi. Rzeczy są prawdziwe osobiście. To co jest właściwe i pożyteczne dla jednego, dla drugiego może nie mieć żadnego sensu. Ludzie powinni robić to, co ich zdaniem jest pełne znaczenia. Dopóty, dopóki nie zaczną sobie stwarzać złej karmy szkodząc innym niech robią co chcą. Jeśli jednak zaczniesz mieszać wszystko, do niczego nie dojdziesz. Jeden z naszych wspaniałych nauczycieli, Kalu Rinpocze powiedział wiele lat temu: "Jedną religię można porównać do piwa, drugą do wina, jeszcze inną do mleka lub soku pomarańczowego. Każdy z tych napoi zaspokaja inny rodzaj pragnienia, ale spróbuj je wszystkie zmieszać - takiego koktajlu nie wypijesz."