Pytanie 58: Co myślisz o radiestezji i telepatii?



Możemy wyobrazić sobie naszą drogę do oświecenia w formie jednej głównej autostrady i wielu zjazdów, które się z nią łączą. Ta szeroka autostrada jest jak pragnienie osiągnięcia oświecenia, życzenie, byśmy byli w stanie pomagać innym. Na tej drodze istnieją małe odgałęzienia - jedno z nich to radiestezja, a drugie telepatia. Są bardzo interesujące, ale jeśli będziemy się na nich za bardzo koncentrować zjedziemy z drogi. Istnieje również drugi błąd, który możemy popełnić. Możemy stać się za bardzo przywiązani do rezultatów, które pojawiają się na drodze. Jest to tak, jakbyśmy chcieli zabrać ze sobą wszystki słupki milowe stojące na poboczu. Pomimo iż podążamy prosto do oświecenia, zaczynamy myśleć: "Mogę robić to, mogę również zająć się tamtym". Jeśli będziemy chcieli dźwigać ze sobą te wszystkie słupki, donikąd nie dojdziemy. Ręce wyciągną nam się do ziemi jak gorylowi i staniemy w miejscu. Chodzi o to, że nie powinniśmy przywiązywać się do mocy i właściwości, które rozwijamy. Jeśli będą nam potrzebne, pojawią się same w całkowicie naturalny i łatwy sposób. Musimy tylko starać się podążać naprzód drogą - to wszystko. Jeśli potrzebujemy środków do życia możemy być dobrymi astrologami, uzdrowicielami czy też radiestetami. Jest to lepsze, niż bycie dobrym rzeźnikiem czy handlarzem broni, lecz nadal aktywność taka nie będzie wyzwalająca, gdyż dotyczy tylko rzeczy, które pojawiają się w umyśle.