Pytanie 4: Czy Lamowie szkoły Kagyu w określonych przypadkach przekazują również nauki Dzogczien?



Istnieją cztery Szkoły Buddyzmu Tybetańskiego: pierwsza została założona przez Guru Rinpocze około roku 750 n.e. i nauki te zwane są "Ningmapa" co znaczy "Stara szkoła" lub "Stare nauki". Potem jednak nienawidzący Buddyzmu król Langdarma zniszczył prawie zupełnie ów przekaz. Przetrwało tylko niewiele ukrytych, tajemnych pism - tak zwanych "Term". Następnie przez około sto lat do Tybetu nie docierały prawie żadne przekazy Buddyjskie. Dopiero potem pojawiły się nowe szkoły. Szkoły tantryczne przyszły do Tybetu dzięki Marpie, natomiast inne, bardziej monastyczne wraz z Atisią. To nowe wprowadzenie Buddyzmu do Tybetu nazywa się "Sarma". Jedna z owych czterech szkół ma tylko stary przekaz - jest to Ningmapa, inna z kolei ma tylko część nowego przekazu, przede wszystkim część intelektualną - nazywa się Gelugpa. Jest ona w rzeczywistości bardziej szkołą Mahajany niż Wadżrajany. Następne dwie natomiast dysponują zarówno starym, jak i nowym przekazem - nazywają się one Szakjapa i Kagyupa. W szkole Kagyupa np. 3. Karmapa był w swoich czasach jedynym dzierżawcą nauk Dzogczien. Z drugiej strony był również naturalnym dzierżawcą nauk Czakczien. Jeśli teraz spojrzelibyśmy na napisany przez Niego, tekst "Czakczien Monlam", zobaczylibyśmy w jaki sposób Karmapa łączy obie te nauki. Szkoła Kagyu przekazuje również intelektualne nauki Madhjamiki czy też Umaczienpo. Ja sam jestem potwierdzonym dzierżawcą Mahamudry - zawiera to również nauki Dzogczien. Jeśli chcesz znać różnicę między tymi dwiema grupami nauk, Mahamudra (tyb. Czakczien) jest przeznaczona przede wszystkim dla ludzi, których najsilniejszym uczuciem jest pożądanie, skupia się w większym stopniu na bogactwie umysłu, na tym, że jest on w stanie wyprodukować różne rzeczy. Dzogczien natomiast odpowiada raczej ludziom gniewnym, którzy chętniej koncentrują się na pustym aspekcie umysłu. Jest to więc kwestią skłonności. Naprawdę ważne jest to, by umysł stał się spontaniczny, bez wysiłku. Każdy z was również poczuje, gdzie jego serce bije najmocniej. W rzeczywistości poszczególne szkoły można odróżnić od siebie już na pierwszy rzut oka. Jeśli nie ma zbyt wielu mnichów dookoła, w grupach Kagyu wszyscy się obejmują i ściskają, w Ningmapie natomiast ludzie utrzymują większy dystans w stosunku do siebie. Podają sobie ręce, ale wszystko jest chłodniejsze. W ośrodkach Gelugpy z kolei przede wszystkim się dyskutuje. Wszystko jest dobre, ale każdy z nas powinien znaleźć lekarstwo, które będzie najodpowiedniejsze dla niego. Karmapa porównuje to tak: Czakczien jest jak pływanie w oceanie, czujesz go bardzo bezpośrednio! Dzogczien jest jak lot nad nim, rozwijasz pogląd o oceanie. Madhjamika natomiast jest analizowaniem wody z oceanu w laboratorium. Niezależnie od tego, z której strony zaczniemy patrzeć na ocean dowiemy się czegoś o nim samym i o falach, które się na nim pojawiają. Wiem, że ostatnio bardzo dużo mówi się o Dzogczien. Sam jednak staram się wam powiedzieć, że jest to w rzeczywistości to samo co Mahamudra czy Czakczien, że nie musicie biegać za czymś innym, gdyż to samo możecie dostać tutaj.