Pytanie 3: W jaki sposób możemy najlepiej rozwinąć oddanie dla Karmapy, jeśli nie jest on teraz fizycznie obecny?



Staraj się zrozumieć, że przestrzeń sama w sobie jest po prostu samym dobrem. Ma wszystkie właściwości i jakości. Spróbuj zrozumieć, że Karmapa jest twoim związkiem z tą przestrzenią. Pomimo tego, że 16. Karmapa zamanifestował się jako ogromny i pełen radości człowiek zawsze śmiejący się ze wszystkiego, nie był w rzeczywistości jakąś osobą - był raczej zwierciadłem naszego umysłu. Dawał każdemu dokładnie to, czego dana osoba potrzebowała. Jeśli ktoś był w stanie widzieć jego naturę radości, właśnie ją mu pokazywał. Tak było z Hannah i ze mną. Nawet kiedy do jego pokoju wchodziła grupa osób zupełnie nie zainteresowanych jakąkolwiek duchowością obwieszonych od stóp do głów aparatami fotograficznymi i chcących tylko sfotografować żyrafę, dawał im 10000-woltowe błogosławieństwo, po którym wychodzili jak nieprzytomni z aparatami dyndającymi na szyjach nie wiedząc gdzie się znajdują. Używał jeszcze innej sztuczki. Kiedy przychodzili do niego oficerowie, kapitana nazywał majorem, a majora generałem. Oczywiście Hindusom bardzo się to podobało, byli jednak zmuszeni powiedzieć: "W rzeczywistości jestem tylko kapitanem", Karmapa jednak odpowiadał: "Sprawdź pocztę jak wrócisz do domu". I okazywało się, że w skrzynce na listy leżało zawiadomienie, że dostali jeszcze dwie gwiazdki. Właśnie w ten sposób pracował - Karmapa to przestrzeń. Hannah, ja i kilku Buddystów z dłuższym stażem wierzymy w Karmapę, ponieważ go widzieliśmy. Może nasze umysły były tak szorstkie, że musieliśmy Go spotkać, by nabrać tak głębokiego zaufania. Wy jednak jesteście w stanie rozwijać je nawet bez tego. Myślę, że to jeszcze wspanialszy poziom. Co wy na to?