Pytanie 33: Czy można mieć zaufanie do Buddyzmu i jednocześnie wierzyć w Boga?



To zależy w jakiego boga. Nie można wierzyć w prawdę na zewnątrz, która byłaby różna od twojej własnej najgłębszej prawdy. Nie można również, w tym wypadku, wierzyć w jakąś kreującą zewnętrzną siłę, która stworzyłaby ciebie i wszystko czego doświadczasz, ani w kogoś, kto sądzi i karze patrząc na ciebie z góry. Będąc buddystką musisz widzieć to wszystko jako rzeczywistą, prawdziwą naturę twojego własnego umysłu. Ponieważ jesteś tak miła i ładna podam ci mój prywatny sposób, który stosuję, gdy ktoś przychodzi do mnie i pyta, czy powinienem zostać buddystą czy nie. Mówię wtedy : "Wyobraź sobie, że wszystko jest snem, a twój umysł jest jak otwarta przestrzeń. Jak się z tym czujesz?" Niektórzy ludzie mówią wtedy: " Oh! Teraz wszystko jest możliwe, dałeś mi wszystko! Teraz naprawdę czuję się wolny". Takim osobom odpowiadam - O.K.! Wspaniale, Buddyzm będzie dla ciebie dobry, przyjmij Schronienie. Ktoś inny odpowie jednak: "Oj! to jest za duże, za niebezpieczne, co się dzieje? A co z moją emeryturą?" Takiej osobie mówię:"Zostań przy swojej religii, w której stworzyciel mówi ci, co powinieneś robić." To czy możemy wejść w Buddyzm zależy głównie od naszego stosunku do przestrzeni. Jeśli będziesz traktowała ją jako potencjał, jeśli będziesz dobrze się w niej czuła, wówczas będziesz mogła skorzystać z nauki Buddy. Jeżeli jednak ta otwartość będzie dla ciebie jak czarna dziura, w której możemy nagle zniknąć, powinnaś pozostać przy Bogu. Musisz to sobie przemyśleć.