Pytanie 27: Kiedy zaczął się cykl odrodzeń umysłu w różnych formach i dlaczego?



To najlepsze pytanie. Nigdy się nie zaczął, istniał zawsze. Wiem, że ludzie mają często problem z nieskończonością i wówczas mówią, że bóg coś stworzył. Oznacza to jednak po prostu tylko, że nazywają swoją niewiedzę bogiem, ponieważ takie stwierdzenie niczego nie udowadnia. W takim przypadku mamy następny problem - kto stworzył Boga? A może Bóg jest nieskończony? W końcu któregoś dnia dojdziemy do punktu, w którym musimy zrozumieć, że umysł jest jak przestrzeń. Naprawdę nigdy nie powstał, nigdy też się nie rozpadnie. Od nie mającego początku czasu manifestował z jednej strony swoją pustą naturę jako otwartą przestrzeń, z drugiej zaś swój nieograniczony potencjał jako myśli i uczucia wewnątrz i jako sytuacje i światy na zewnątrz. Różnica między codziennym zwykłym życiem, a oświeceniem polega na tym, że w pierwszym przypadku widzimy tylko procesy, które przychodzą i odchodzą od nie mającego początku czasu i są ograniczone nim i prestrzenią, w drugim zaś jesteśmy w stanie doświadczać otwartej, przejrzystej i nieograniczonej przestrzeni, z której wszystko się wyłania, w której zjawiska swobodnie się rozgrywają i do której powracają. Albo widzimy więc obrazy w zwierciadle, albo powierzchnię samego lustra, albo doświadczamy pozaczasowej, otwartej przestrzeni naszego umysłu, albo dostrzegamy jej przejrzyste, nieograniczone właściwości. Rozumiecie różnicę? Nie? Dobrze, że jesteście szczerzy. Kiedy jednak zaczniecie medytować, zaczniecie również rozumieć. Im więcej będziecie praktykować, tym prędzej pojawi się przestrzeń między naszymi myślami i uczuciami. Rozpoznacie jej naturę jako przejrzystą i świadomą i wówczas będziecie mieli pewność. To się nigdy nie narodziło - istnieje poza czasem. Będziecie to wiedzieć. Głęboko, aż do szpiku kości, przeżyjecie bezpośrednio to, że prawdziwa natura waszego umysłu jest poza śmiercią, poza przychodzeniem i odchodzeniem. W rzeczywistości naprawdę istniejecie poza czasem...