Pytanie 26: Ole, jak zostać joginem?



Rób to, co masz przed nosem. Być joginem to znaczy być aktualnością. Oznacza to, że nie tkwisz w przeszłości, ani w przyszłości, lecz jesteś w pełni obecny tu i teraz. To czy masz długie czy krótkie włosy i w co się ubierasz nie ma żadnego znaczenia. Najważniejsze jest to, że jesteś tym, co wykonujesz, jesteś w to całkowicie wprzęgnięty. O to właśnie chodzi. Naprawdę ważne są wewnętrzne rzeczy. Ty sam jesteś tajemnicą, a nie to w co się ubierasz lub nie ubierasz. Decydujemy, że chcemy cieszyć się z życia tu i teraz. Jeśli bylibyście protestantami i bylibyście przyzwyczajeni do dosadnych, chłopskich określeń, których używał Marcin Luter, może mógłbym powiedzieć to jeszcze inaczej, ale jesteście dobrze wychowanymi katolikami z poczuciem smaku, więc nie jestem pewien, czy mogę to zrobić... czy ktoś ma chłopa w rodzinie? O.k., jemy przed sobą, sramy za sobą, a pośrodku, między jednym a drugim, cieszymy się. O to tylko chodzi. Spróbujcie, nie jest to bardzo trudne.